

















wykonane w Polsce i za granicą, kompaktem(mju2), luxpanormą 360 stopni(spinner360), lustrzanką(eos3), średnim formatem(mamiya 645afd) oraz wielkim formatem(cambo 45)



















wykonane w Polsce i za granicą, kompaktem(mju2), luxpanormą 360 stopni(spinner360), lustrzanką(eos3), średnim formatem(mamiya 645afd) oraz wielkim formatem(cambo 45)

Projekt Parszywa Dwunastka, to projekt angażujący 12 fotografów z całej Polski, którzy używając półwiecznego polskiego aparatu średnioformatowego START B, muszą wykonać zdjęcie. Tzn chcą. Rolka przy formacie 6x6cm może pomieścić 12 zdjęć, więc każda osoba miała tylko jedno zdjęcie do zrobienia. Żadnych prób, powtórzeń. Tylko ciężki trening, lata doświadczenia i odwaga, by podjąć odpowiednie ryzyko mogły zaprocentować dobrym efektem. Poniżej zdjęcia jednego z najlepszych aparatów polski powojennej – START B. (ok, może przesadziłem, jest to tak naprawdę jedna z gorszych odmian starta delikatnie mówiąc).







Oczywiście to niepowtarzalne dzieło techniki nie daje ostrego obrazu, w niektórych miejscach soczewka daje bokeh tam gdzie miało być ostro. Jak się okazało podczas wykonywania zdjęcia, u mnie synchro zadziałało dopiero za 3 razem, więc klatkę mam zaświetloną przez światło modelujące lampy. Życie. Dochodzi więc stres przed zepsuciem nie tylko swojego zdjęcia, ale także osoby która miała wcześniej aparat, lub będzie miała go później.

Motywem przewodnim było hasło: uniform. Całą galerię znajdziecie albo na fanpagu Parszywki albo na blogu. Moje jest tutaj.
U mnie na zdjęciu możecie zobaczyć „murzynkę” w alternatywnym regionalnym masajskim stroju.
Dziękuje za pomoc siostrze, szwagrowi za korki, Ewci oraz Anecie, która dzielnie marzła.


Korzenie festiwalu rockowego Rock im Park, można znaleźć już w 1993 roku. Aż trudno uwierzyć, miałem wtedy 10 lat i moje pojęcie o tej muzyce dopiero się rodziło. Musiały minąć jeszcze 3 lata zanim pierwszy raz usłyszałem Illusion, potem Acid Drinkers, a i tak dopiero w liceum po usłyszeniu 3 płyty Korna, zacząłem słuchać rocka. Także ten festiwal był obowiązkowy dla mnie w jakimś etapie mojego życia.
Festiwal trwał 3 dni(ale byliśmy dzień wcześniej i wyjechaliśmy dzień po) i mieszkaliśmy pod namiotami – w dniu w którym wyjeżdżaliśmy wreszcie przestało padać. Jako że nie można było wnosić sprzętu „pro” i trudno się bawić 5 dni, mając przy sobie swój najbardziej ukochany sprzęt, wszystkie zdjęcia zrobiłem mju2, głównie na fuji superia 400 i na jednym slajdzie kodaka.
Z atrakcji w skrócie alfabetycznym: Anthrax, Crystal Castles, Die Toten Hosen, Guano Apes, Kasabian, Killswitch Engage, Lamb of God, Linkin Park, Machine Head, Marilyn Manson, Metallica, Motörhead, The Offspring, Opeth, Skrillex, Soundgarden, Tenacious D, The Subways. Możliwe że coś pominąłem.
Strona organizatora – rock im park.
