w tym roku nie mogłem sobie pozwolić na długie urlopy – człowiek łapczywy ma mało wolnego;) za rok zostawiłem sobie jednak wolne weekendy na urlop, bo 3 dniowe wakacje na Węgrzech to jednak za mało i za blisko. 2 dni leżenia na plaży, jeden dzień z wizytą w Zoo, obiad i powrót do domu.
eos 3 + 16-35 + 50/1.2 + velvia i sensia(przeterminowana)
za to pokój mieliśmy naprawdę ciekawy. przyjechaliśmy w nocy, więc nie chcieliśmy wybrzydzać ani jeździć i szukać czegoś innego. w sumie to było naprawdę klimatycznie w środku – można było sobie wyobrazić, że się jest w Bułgarii albo w Rumunii. a to przecież dalej niż Węgry więc i doznania z odpoczynku większe.
![]()

