standardowo – plenerowa zajawka, reportaż w dziale sobotni ślub u mnie na stronie:)






standardowo – plenerowa zajawka, reportaż w dziale sobotni ślub u mnie na stronie:)






Muszę przyznać, że z Anią i Marcinem wyjątkowo przyjemnie się pracowało, bo byli otwarci na propozycje i chętnie wykonywali polecenia:)
przy okazji z Marcinem wypiłem kilka piwek a po zakończeniu sesji przejechaliśmy 50km tylko po to żeby zjeść wspaniałego steaka. mniam.













jak ktoś zna Świat Dysku i Kolory Magii, to raczej nie będzie miał problemów ze zrozumieniem graweru na obrączkach. zresztą tak się Magda i Jacek poznali: on spytał „pip?” a Magda odpowiedziała „pip”. szczerze mówiąc nie wiem o co chodzi, ale dla mnie brzmi cholernie romantycznie i wiem, że po sezonie muszę się zabrać za książki Patrchett’a.
pierwsza część sesji to taki lekki pastisz wszystkich super pozowanych zdjęć. zresztą, nie wątpię że wiecie o co chodzi – para chowa się za drzewkiem i się nie mogą znaleźć etc.









