Kategoria: sesje portretowe

  • strych i forsowanie

    strych i forsowanie

    forsowanie to wspaniała metoda na ułatwienie sobie pracy.

    mając jeden film, osiągamy różnie czułości – oczywiście na całym jednym filmie a nie na konkretnej klatce 😀 dzięki temu szybciej poznajemy materiał na jakim pracujemy, kalibrujemy tylko ten jeden film i przede wszystkim z zamkniętymi oczami możemy załadować film do puszki, wiedząc co dokładnie za film włożyliśmy. w którejś z książek Mroczka, kiedyś czytałem o jego sposobie. zakłada on film o czułości 400, ponieważ może go forsować w górę i trudnych warunkach dalej będzie mógł robić dobrze naświetlone zdjęcia. jeżeli jednak mając ustawione iso800, wyjdzie na ostre słońce, to może z czasem zlecieć do 1/4000, przymknąć przysłonę, nałożyć filtr. niekoniecznie polaryzacyjny, ale np. czerwony który zjada trochę EV. fakt faktem inaczej się film wywołuje – głównie przedłużając czas wołania, ale co lepsi, dobierają już inne wywoływacze i sposoby mieszania, ale to już w innym odcinku:)

    zdjęcie poniżej są forsowane z iso 160 do 800, wywołane w id11, z tego co pamiętam to 1:2. to ani pomyłka ani zamierzony eksperyment – po prostu w tym momencie miałem przy sobie tylko jeden film. były to czasy dawne, a zdjęcia były robione przy okazji szukania starych ciuchów na strychu, stąd moje nieprzygotowanie.

    sesja rzeszow akt zdjecia

  • O-KLA-HO-MA

    O-KLA-HO-MA

    wyjeżdżając z Jaśkiem na warsztaty do Makaty, mówiliśmy sobie że jedziemy na dwudniowe wakacje – odpocząć, zobaczyć coś ciekawego, poznać fajnych ludzi i wypić parę piw i ciepłych drinków z colą i whisky. i wszystko się spełniło! i wychodzi na to że jakość odpoczynku nie zależy od jego długości tylko intensywności.

    muszę przyznać że najbardziej mnie interesowało wyposażenie studia – główki i generatory Broncolor i ProFoto, do tego trochę modyfikatorów z których najbardziej, niemalże mistycznie, przyciągała mnie ponad 3-metrowa paraboliczna parasolka. daje ona piękne światło, chociaż jak się do niej dorwałem to używałem światła pilota, żeby wykorzystać możliwości tilt-shifta na pełnej dziurze.

    poniżej mała relacja z warsztatów(czarno-białe 6×6 to trix w id11, niestety skan negatywu a nie odbitki), dziękuje za dobrą zabawę wszystkim, szczególnie Jaśkowi, Żółwiowi, Pawłowi i Kamashowi. Bardzo miło Cię było poznać Agnieszko🙂
    fotografia portretowa

    poniżej Kamash podczas fotograficznych dysput i podczas pracy.

    i powrót do domu: Żółw, ja, Borówka. Jasiek robił zdjęcie.

  • antykwariat

    antykwariat

    Myślę że niemalże każda osoba mieszkająca w Krośnie zna Pana Zbigniewa czyli Pana z Antykwariatu. Otworzył on pierwszy w Krośnie antykwariat, w którym kupowałem opowiadania Szklarskiego o przygodach Tomka, w którym odkryłem przygody Winnetou i Old Shatterhanda, w którym stare podręczniki szkolne wymieniłem na swoją pierwszą książkę o fotografii. Dwa pokoje wypełnione po brzegi książkami, płytami gramofonowymi, komiksami, albumami, dwa okna przez które wpada ostre światło z przykościelnego planu. I dobre rogale z marmoladą po drugiej stronie ulicy.

     

    Bardzo długo się ociągałem z publikacją tych zdjęć, ponieważ w między czasie przeprowadziłem się do Rzeszowa,do tego sporo się u mnie zmieniło i dlatego strasznie duże ilości negatywów czekają na skanowanie i powiększenie. Do tego byłem rozgoryczony dwoma kolorowymi filmami, które zrobiłem tego dnia u Pana Zbigniewa. Jak już wspominałem, w jednym z niedawnych postów ze zdjęciami z wielkiego formatu, lab niedowołał filmy i z obu rolek mam tylko dwa zdjęcia.

    info techniczne: Bronica ETRs + 50/2.8, kolor: Kodak Portra 160nc, B&W: ilford hp5 w ID11 , skan odbitki.

    undefinedundefinedundefined