Kategoria: sprzęt

  • ciemnia – nadrabianie zaległości

    ciemnia – nadrabianie zaległości

    postanowiłem się zabrać w końcu za wywołanie starych czarno-białych filmów,  które ja się potem okazało pamiętają czerwiec. no ale przez przeprowadzając się z mieszkania do domu, potem do mieszkania, potem znowu do domu i ponownie do mieszkania(za każdym razem innego) nie było albo czasu albo możliwości, żeby wpierdzielić do łazienki chemie, której zapach niektórym przeszkadza, no i przede wszystkim powiększalnik. poza tym w domu nie mam łazienki bez okna, a jak w bloku miałem, to miałem współlokatorów, którzy nie daliby mi możliwości siedzenia dłużej niż pół godziny w łazience.

    no ale nie ma to jak na swoich śmieciach – czasem u mnie tak dosłownie jest hehe – w swoim mieszkaniu, w łazience z oknem na kuchnie,  dziś wywołałem ilfordy. rzecz jasna pogubiłem podczas przeprowadzek kilka rzeczy.

    musiałem dokupić w jubilacie plastykowe pojemniki i miarkę, żeby chemię rozrobić. chemia to wywoływacz ilforda, utrwalacz fomy i zwilżacz tetenala.

    a czerwone spinacze do prania połączone z power tape posłużyły przywieszone do górnej prowadnicy drzwi kabiny prysznicowej do wieszania wypłukanych filmów. prysznic przekładam na rano. białe i niebieskie spinacze obciążały filmy, żeby je wyprostować.

    jutro partia kolejnych filmów i skanowanie. a jakby ktoś chciał mi merytorycznie pomóc, to bardzo chętnie, bo ja jestem ciemny(taka gra słów) w tej kwestii.

  • 5dmkII i kilka klipów z wesela Korka

    5dmkII i kilka klipów z wesela Korka

    Click to Play
    Nie jest to żaden test, tylko szybki spostrzeżenia z krótkiego obcowania z aparatem. [edit – aparat miał wgrany pierwszy firmware, przez co funkcje video było mocno okrojone, w późniejszych updatach to zmieniono). Bawiłem się niem tylko chwilę, ale funkcja filmów bardzo mi się spodobała. ma swoje ograniczenia – o których zaraz – ale można to dosyć kreatywnie wykorzystać. A to do prezentacji, a to do nagrania z imprezy…
    Głębia ostrości jest świetna, plastyka która można się zachwycić na zdjęciach, przeniesiona na film…miodzio. Ale minus jest taki, że aparat sam dopiera sobie parametry przysłony, więc głębią ostrości nie możemy sterować. Rozwiązaniem na to, po części jest ustawienie w manualu przesłony na np. 1.4 i lekkie odkręcenie obiektywu i włączenia funkcji video. Wtedy przesłona jest taka jaką ustawiliśmy. Ostrzyć można wtedy tylko w manualu, ale nawet na 16-35/2.8, gdzie zakres pracy pierścienia ostrości nie jest duży, odbywało się to wolno. Przy 50/1.2 szkło łapiąc ostrość „skakało” i było to widać to na filmiku i także można to było czuć dłonią, bo aparat przejmował „skoki” obiektywu. Tak więc ostrzenie ręcznie jest bardziej wskazane. Aparatem bawiłem się w ciemniej sali, więc może inaczej to wygląda w lepszych warunkach.
    Na weselu Korka jednak aparat za każdym razem ustawiał najbardziej otwartą przesłonę, co w sumie jest zrozumiałe w takiej ciemnicy. A jak to nie pomagało, to aparat podbijał ISO – rzecz jasna automatycznie, bez możliwości naszej ingerencji. Dlatego czasem na filmie widać jak obraz się rozjaśnia albo ściemnia.
    Z tego co pamiętam, to mogłem tylko wprowadzić korektę naświetlenia plus/minus.
    Ogólnie wrażenia pozytywne. Nie mogę powiedzieć jak wygląda praca AF w porównaniu do wersji pierwszej, bo nie miałem tego aparatu, ale wydaje mi się – tylko chwilę bawiłem się nową piątką więc mogę mieć tylko takie wrażenie – że punkt centralny chodzi pewniej i szybciej niż w 40D. Ale tylko centralny. Boczne są za blisko siebie rozmieszczone i trochę kiepskawo działają.
    W kwietniu czeka mnie zakup tego body:)