Autor: Michał Schabowski

  • test tła i bronki

    test tła i bronki

    nie ma to jak kupić prawie 3 metrowe kartonowe tło, zaraz przed wyprowadzką, no ale życie przygotowuje nam różnej wielkości kłody pod nogi, dając wbrew pozorom szansę na lepsze. Fomapan, który był ze mną już na dwóch moich poprzednich mieszkaniach, został załadowany do Jaśki i przystrzelony w moim mega partyzanckim studio(szerszy widok w tym poście na blogu kondioza), z haskiem ubranym w podobno oryginalną część kimona i kawał gumki krawieckiej.

    dzień później testowaliśmy nowe wino i mój nowy nabytek, dzięki któremu znowu przestałem się nie rozstawać z aparatem – Zenza Bronica ETR.  średni format 6×4,5cm.  generalnie robiliśmy sesję szmateksowo-agd’ową, ale jak się okazało, film wcale się nie naświetlił. zdjęcia są więc lekko pijackie, ale za to widzę, że Kodak Ektar to film, który przechodzi u mnie selekcję, wygrywając z Portrą. ciekawe jak się go forsuje z ISO 100 na 400;) teraz czas na negatywy Fuji.

  • golibroda

    atrybutem każdego mężczyzny – poza brzuchem – jest rzecz jasna broda. brodę miał Hemingway czy Leonidas w filmie 300.  brody nie miał, ale na pewno chciał mieć Hitchcock.

    tyle jeżeli chodzi o historię. po dwóch miesiącach zapuszczania brody – chociaż tak naprawdę to nic nie robiłem, sama rosła – postanowiłem ją ściąć. widziałem że z każdym dniem będzie mi coraz bardziej szkoda to zrobić, więc musiałem szybko działać. przed samym ścięciem wpadłem jednak na pewien mały pomysł. dzięki kondiozowi, który wytrwale ponad 200 razy naciskał spust aparatu.

  • International Society of Professional Wedding Photographers

    International Society of Professional Wedding Photographers

    z radością chce zakomunikować że dostałem się do międzynarodowej organizacji skupiającej najlepszych reporterów ślubnych na świecie. pisałem już kiedyś o tego typu organizacji – WPJA – ale tym razem naprawdę się cieszę. członkowie – tak, to brzmi dumnie;) – odnoszą sukcesy na całym świecie, nie tylko jako fotografowie ślubni – niektórzy z nich są finalistami i zwycięzcami nagrody Pulitzera. zresztą czy to ma znaczenie? wystarczy zobaczyć galerie konkursowe na stronie ISPWP.

    tutaj jeszcze cytat z ich strony:

    “The International Society of Professional Wedding Photographers is an organization of the best wedding photographers in the world. It was created by professional photographers to raise the standards of the wedding photography profession.

    We are a resource for wedding clients who know they want to hire the best and the brightest for their wedding. We provide assurance and peace of mind that they are hiring the most respected, most ethical, most professional and most talented wedding photographers in the industry.

    It’s no secret there are many online directories of wedding photographers. Some of them have hundreds, even thousands of photographers. That SOUNDS great because there are so many to choose from! But most of these directories have little or no criteria for membership, they are simply link farms that oftentimes include photographers with zero experience and unknown backgrounds.

    When you hire an ISPWP member, you can be sure they have passed a rigorous application process and are recognized by their peers to be at the top of their field.”

    W Polsce jest 10 członków, ja jestem jedynym z Podkarpacia.