Kategoria: osobiste

  • akcje do ACRa.

    akcje do ACRa.

    tym razem coś dla zdjęcio-obrabiaczy. postanowiłem udostępnić kilka, zrobionych i używanych przez mnie, czarno-białych akcji do Adobe Camera Raw czyli PHOTOSHOPowej wywoływaczki surowych plików. życzę miłego używania – do pobrania TUTAJ.

    żeby nie było, że dziś bez obrazków, to poniżej moja siostra. zdjęcie zrobione jak zwykle – przy okazji.

    wspaniałym tłem jest srebrna blenda oświetlona lampą z niebieskim filterem. filty efektowne i korekcyjnie zawsze można kupić u tomaska.

  • Yebanica

    Yebanica

    13 miesięcy temu byłem na ślubie Kasi i Wojtka w górach świętokrzyskich – pisałem o tym na moim super starym i sentymentalnym blogu, o tutaj klik. niecały tydzień temu byłem w tym samym miejscu ponownie, u brata Kasi – Wojtka.  i ponownie spotkałem wielu świetnych ludzi, ale wykazałem się większą asertywnością niż rok temu i tym razem w kościele podczas mszy czułem się wspaniale. no a może po prostu mam teraz większą odporność na działanie Yebanicy, rodzinnego specyfiku pędzonego z trawy? nieważne.

    w każdym razie, po przysiędze w kościele uwierzyłem, że są księża, którzy tego dnia są dla Młodych a nie dla siebie i swoich debilnych kazań o tym jak liberałowie niszczą rodziny, o małżeństwach homoseksualnych albo o tym jak kobiety zdradzają swoich partnerów. Ewa, Panna Młoda, płakała, mi samemu też się w pewnym momencie chciało, by po chwili się śmiać i zacząć powstrzymywać od tego, żeby nie klaskać Parze Młodej, tylko robić w tym czasie zdjęcia.

    na weselu byłem bardziej gościem niż fotografem, ale nie będę wdawał się w szczegóły:) po powrocie z wesela przed spaniem z Krzyśkiem wyszliśmy an piwo, które miało pomoc w zasypianiu i dołączył do nas brat Wojtka –  Michał – a że było mu zimno o 6 nad ranem to oczywiście ubrał się. w marynarkę, bo to przecież niedziela już była.

    o 15 zaczęły się poprawiny i po zjedzeniu przepysznego bigosu cioci Joli, wypiciu piwa(podobno kilku) marki Voglenstranzburgerdojczland z Lidla poszliśmy na wybory do szkoły w Szydłowcu.

     

     

    i powiedzcie – czy wybory w kilkutysięcznym miasteczku w kieleckim nie mają czegoś wspólnego z wyborami w USA? znane nazwisko przyciąga wyborców.

     

    Adrian Mazowiecki i Wojtek Wałęsa

    a zaraz po oddaniu głosu, Adrian dał się podpuścić i namówic do skoków do wody w zalanym wyrobisku. ten dobrze zbudowany to Adrian, a ten z

    oznakami pojawiającej się łysiny na czubku głowy to ja.

    Wojtas vel Foczunia, uwierzył że woda jest ciepła.

    no i po zjebce od dziewczyn wróciliśmy spokojnie do domu. Adrian, przepraszam, że mam taką siłę perswazji i teraz masz przez to problemy. na pociesznie dodam ze mam sporego siniaka na nodze, szramy na brzuchu i rozwaloną pięte:D

  • przypomnienia i porównania

    przypomnienia i porównania

    jak studiowałem dziennikarstwo, to miałem zajęcia z fotografii – wtedy totalnie niekumaty byłem, zresztą 45 minut w tygodniu przez pół roku to zbyt mało, żeby nauczyć rzeszę studentów więcej niż podstaw naświetlania. jak sobie teraz przypominam jak mało umiałem, bo fotografia mnie całkowicie nie interesowała, to nie mogę w to do końca uwierzyć. przypominam sobie również jak na zaliczenie przedmiotu przyniosłem zdjęcia z wyprawy w Bieszczady – zdjęcia spod Bandrowa, gdzie  smolarze wypalają w wielkich metalowych piecach drewno. wtedy Pan Wojewoda powiedział, żebym zaczął robić więcej zdjęć, bo „mam oko”. no i poszedłem za jego radą – pracowałem wtedy na uczelni, więc pożyczałem sobie na długie miesiące Nikona F-65.

    w każdym razie, pamiętam jeszcze o dwóch szkołach ustawiania ostrości podczas zdjęć portretowych – ostrzy się albo na ustach albo na oczach. ja jestem stanowczym zwolennikiem zasady ocznej, no ale wierzę że nie każdy ma takie preferencje. dla porównania zrobiłem….porównanie. na zdjęciu baaaardzo gadatliwy ponad 80letni Pan. canon 5dII z 50/1.2, ISO 50.