Kategoria: post procesing

  • Frezarka VANDER VFG712

    Z elektronarzędziami miałem styczność przez kilka lat. Było to związane z moją ówczesna pracą, w której zajmowałem się importowaniem narzędzi z Chin. Oczywiście same elektronarzędzia nie były dla mnie nowością, ale na początku miałem problemy z nazwami poszczególnych typów, nie mówiąc już o ich odmianach, budowie czy zastosowaniu. Jak tłumaczyłem faktury z angielskiego na polski, nie znałem angielskich nazw większości części, a po przetłumaczeniu na polski, były one dla mnie jeszcze bardziej obce. Z czasem jednak moja ciekawość i mania drążenia pewnych tematów, pozwoliła mi mocno pogłębić swoją wiedzę, którą stosowałem przy każdej możliwości w praktyce.

    W między czasie udało mi się zorganizować kilka mini-sesji na własną rękę i poniżej jest kilka ich efektów.

    fotografia reklamowa bosch vander makita einhell skill

    Przy zdjęciach na białym tle – a jakby nie patrzeć, fotografia reklamowa to w 50% takie typy zdjęć – trzeba zawsze uzbroić się w cierpliwość, ale zarazem trzeba wiedzieć kiedy przestać. Przy jednym zdjęciu można siedzieć jeden dzień, jeżeli ma być ona później powiększone do dużego rozmiaru, ale tak naprawdę zawsze znajdzie się jeszcze coś do poprawienia. Ogólnie te zdjęcia obrabiałem na dwa razy, czyli robiłem korektę oraz poprawki z grubsza, a po kilku dniach, ponownie siadałem do zdjęć i zaczynałem zdjęcie dopieszczać, usuwając nawet najdrobniejsze pyłki, zadrapania lub nierówności. Czasem też trzeba pewne elementy ręcznie domalować, ponieważ formy, z których są odlewane obudowy, nie są idealne – szczególnie te chińskie. Do tego często dochodzi korekcja barwy, ponieważ dwa egzemplarze tego samego modelu, mogą się różnić kolorami obudowy – wszystko jest zależne od ilości kolorowego groszku, który wsypuje operator wtryskarki. W niektórych przypadkach narzędzie ma być zielone, ale faktycznie po otworzeniu kartonu okazuje się, że jest raczej niebieskie.

    obróbka zdjęćfotografia reklamowa

    fotografia reklamowa

    fotografia korporacyjna

    Poniżej, klikając na obrazek, możecie zobaczyć mały folder dotyczący frezarki. Skład, teksty oraz zdjęcia zostały przygotowane przeze mnie.

    folder-frezarka

     

    Notatki z obróbki:

    post processing

    A na koniec jedno zdjęcie z backstagu. Dzięki Karol za pomoc.

    fotografia reklamowa

    Fotografia produktowa elektronarzędzi to kluczowy element w strategii marketingowej każdej firmy, która pragnie wyróżnić się na rynku. Dzięki profesjonalnym zdjęciom reklamowym, produkty mogą zostać zaprezentowane w sposób, który podkreśla ich najważniejsze cechy i przyciąga uwagę potencjalnych klientów. W Rzeszowie, miasto z bogatą historią i dynamicznie rozwijającym się sektorem biznesowym, fotografia reklamowa nabiera szczególnego znaczenia. Zdjęcia reklamowe wykonane przez doświadczonych fotografów mogą znacząco wpłynąć na postrzeganie marki oraz zwiększyć zainteresowanie oferowanymi produktami.

    Współpraca z profesjonalistami w dziedzinie fotografii produktowej w Rzeszowie pozwala na stworzenie wizualnej opowieści, która komunikuje wartości i przekonania marki. Dobre zdjęcia reklamowe są nie tylko estetyczne, ale również funkcjonalne, umożliwiając łatwe wkomponowanie ich w różnorodne materiały marketingowe, od stron internetowych po drukowane katalogi. W Rzeszowie, gdzie konkurencja w branży elektronarzędzi jest duża, fotografia reklamowa staje się nieodłącznym narzędziem do budowania silnej pozycji na rynku.

    Fotografowie w Rzeszowie, specjalizujący się w zdjęciach reklamowych, oferują szeroki zakres usług, od klasycznych sesji produktowych na białym tle, po bardziej złożone aranżacje, które prezentują produkty w kontekście ich użytkowania. Takie podejście nie tylko uwydatnia funkcjonalność elektronarzędzi, ale również inspiruje potencjalnych nabywców do wyobrażenia sobie produktów w ich własnym otoczeniu. To właśnie zdjęcia reklamowe, które potrafią wywołać emocje i skojarzenia, często decydują o wyborze klienta.

    Rzeszów, jako miasto nowoczesne i otwarte na innowacje, stanowi idealne tło dla sesji fotograficznych. Fotografowie reklamowi wykorzystują jego unikalny charakter, aby tworzyć zdjęcia, które nie tylko przedstawiają produkt, ale również opowiadają historię marki. Dzięki temu, zdjęcia reklamowe rzeszów stają się nie tylko narzędziem sprzedaży, ale również elementem budującym tożsamość firmy.

    Podsumowując, fotografia produktowa elektronarzędzi w Rzeszowie to niezbędny element w arsenale marketingowym każdej firmy. Zdjęcia reklamowe, które są starannie zaplanowane i wykonane z dbałością o detale, mogą znacząco wpłynąć na sukces komercyjny produktów. W dobie cyfrowej, gdzie obraz ma ogromną moc przekazu, inwestycja w profesjonalną fotografię reklamową to krok, który może przynieść wymierne korzyści każdej marce. Dlatego też, warto zwrócić się do specjalistów, którzy pomogą uchwycić esencję produktów i przedstawić je w najlepszym możliwym świetle.

  • jak wywołałem kolor – JOBO CPE 2 z liftem

    jak wywołałem kolor – JOBO CPE 2 z liftem

    Pierwsze nawijanie filmu na szpulę w koreksie, w zaciemnionej łazience jest dla każdego bardzo emocjonujące. Okazuje się że przez szpary w drzwiach jednak dostaje się światło, ale jesteśmy już w połowie nawijana filmu, więc nic nie możemy z tym zrobić – tylko odwrócić się plecami, robiąc z naszego ciała żywą tarczę. Kulki na szpuli się zacinają – jak ćwiczyliśmy to na „sucho” w jasnym pokoju, wszystko szło łatwo, więc czemu już kończy Ci się cierpliwość lub wiara w powodzenie przedsięwzięcia? Jak już się uda i zaświecimy światło (ja przez kilka miesięcy nie świeciłem światła, aż do czasu wylania utrwalacza z koreksu, bo nie wiedziałem że jest to bezpieczne lol), to boimy się każdego wzrostu poziomu rtęci w termometrze. Czy film jest już wypłukany dokładnie? Rachunki za wodę dramatycznie wzrosły, więc chyba płuczę dokładnie…

    Tak naprawdę proces BW  jest bardzo łatwy, odporny na błędy w czasach wołania. Oczywiście suma wielu małych błędów, może być katastrofalna, ale ogólnie nie ma się czego bać.

    Trudniej jest z kolorem, a w szczególności z E-6(lub E-3) w wielkim formacie. Kiedyś już opisywałem, jak z kondiozem się borykaliśmy z pierwszym wywoływaniem filmów 4×5. Nie mieliśmy żadnego koreksu, licząc na to że uda nam się wywołać film w kuwecie. Ostatecznie się udało, ale z wielkimi bólami – z kolorem już na pewno w ten sposób by się nie udało, ponieważ trzeba kurczowo trzymać się temperatur poszczególnych kąpieli. Możliwe jest odchylenie o maksymalnie pół stopnia Celsjusza. Żeby przy użyciu kuwet to zrobić, potrzebowalibyśmy ich kilku, pokoju nagrzanego do temperatury 38 stopni i jeszcze… nie no – ta temperatura już przekreśla sprawę. Najtańszą więc metodą jest zastosowanie normalnego koreksu(a przy większych formatach to będzie prawie na pewno Jobo), wiadra i grzałki z termostatem. Lub kupienie procesora po okazjonalnej cenie 🙂

    Moje Jobo CPE 2 z liftem kupiłem w UK za kilka stówek, gdzie w zestawie był koreks Jobo1520 z przedłużką(miałem już jeden więc sprzedałem swój stary, bo był w gorszym stanie) oraz koreks do wywoływania papierów. Podobno można go stosować do wołania szitek 5×7 i 8×10, ale nie próbowałem, bo nie mam takowych.

    Jakie są zalety takiego procesora?

    • Pozwala on nam w dużo łatwiejszy i bardziej zorganizowany sposób przeprowadzać procesy zimne i ciepłe.
    • Ustawiamy sobie potrzebną temperaturę na pokrętle i nie martwimy się jej zmianą*.
    • Nie martwimy się także agitacją.
    • Do płukania zużywamy dużo mniej wody.
    • Można wywołać na raz 3 filmy 135, 4 filmy 120 lub 12 szitek 4×5.
    • Najważniejsze – możemy zaoszczędzić bardzo dużo chemii. normalnie wlewamy jej do koreksu 485ml, a przy procesorze – 240ml. jak jeszcze ID-11 itd nie kosztują majątku, to przy c41 czy e6, jest już na czym przyoszczędzić.

    Poniżej krótki filmik przedstawiający działanie procesora. Nagrałem z 3 lata temu, ale zmontowałem go dopiero kilka tygodni temu. Podobno jest trochę dziwny i psychodeliczny, ale był zrobiony jak miś – na miarę moich możliwości. Podkładem muzycznym jest moje gwizdanie, ruch na ulicy i okoliczne ptaki.

    * – w lecie w gorące dni może być problem, ponieważ w zimnym procesie(CzB) temperatura chemii powinna mieć 20 stopni, a potrafi nieogrzewana mieć tych stopni 25. czekamy więc do wieczora, albo wkładamy kostki lodu lub wkłady do lodówek turystycznych.

     

    EDIT: Jobo rozopoczeło na nowo produkcję procesorów. Jest to jeden model i przed jego kupnem zastanówcie się, czy nie lepiej kupić za tą kwotę samochód 🙂

  • wielkoformatowe przygody

    wielkoformatowe przygody

    Tekst jest raczej dla ludzi, którzy lizneli trochę ciemni [edit – aczkolwiek jak ja czytam ten tekst po kilku latach, widzę że wtedy to też sam ledwo liznąłem].

    PROLOG

    Pod koniec wakacji kondioz kupił Magusa – wielki wielkoformatowy aparat, potężne bydle w porównaniu nawet do średnioformatowców. W tamtym tygodniu zaczęliśmy robić test na szitkach, bo wcześniej kondioz naświetlał papier fotograficzny, którego ISO 3 nie pomaga przy zdjęciach portretowych. Film to stary poczciwy Shanghai, czyli chiński film nadający się jedynie do sprawdzenia, czy kasetki lub miech są szczelne, czy migawka dobrze pracuje – ogólnie do testów. No i może jeszcze do Lomo. [edit – w sumie ten chińczyk jest lepszy niż foma]

    EFEKT

    Wyszło tragicznie, prawda? Trochę nastrojowo, ale technicznie to tragicznie. Tragedia bierze swój początek w tym, że już przy robieniu zdjęć nie wzięliśmy pod, uwagę mierząc światło, korekcji miecha, dlatego zdjęcie po lewej jest ciemne i tylko dzięki Silverfastowi oraz Epsonowi v700 dało się wyciągnąć szczegóły na mojej twarzy.

    Wołając w rodinalu 1+100, szitki godzinę leżały w kuwecie, która nie była płaska(zresztą dalej nie jest, niestety) tylko miała 3 wyżłobienia, które nie wiadomo po co są. Wołając film 15 minut, można stać przy po ciemku przy kuwecie popijając piwo i merdać tą kuwetą. Przy jednej godzinie nie ma możliwości żeby piwo się nie skończyło, nie chciało się po nim sikać i żeby się człowiekowi nie nudziło. Poza tym musieliśmy zabawiać rozmową dziewczyny, które czekały w pokoju obok. Zostawiliśmy więc szitki w chemii i po godzinie wróciliśmy. Okazało się że od tych wyżłobień, chemia źle siadła na filmie i pojawiły się na nim niedowołane miejsca, które w ostatecznym post procesingu zyskały funkcję narzędzia artystycznego;) . Wygrzebaliśmy więc na półce stare ramki na zdjęcia, wyciągnęliśmy z nich szybki i położyliśmy je na dnie kuwet.

    Dodatkowo tym razem postanowiliśmy raz na jakiś czas wchodzić do ciemni i mieszać kuwetą. Za skutkowało to  jednak tym że szitka, pomimo wcześniejszych testów, przyklejała się do szkła, stąd na lewym zdjęciu część jest biała a prawa strona jaśniejsza trochę od środka. zagadką są tylko dwie białe smugi na zdjęciu i za cholerę nie wiemy co to może być. wlewany rodinal miał 24 stopnie, więc teoretycznie nie powinien uszkodzić emulsji. No ale to chiński film…

    KONKLUZJE

    Kuwety przy wołaniu 4×5 cali odpadają, aczkolwiek wiem że niektórzy tak robią i jakoś się da. Najtańszym sposobem jest kupienie takiego tanku. Jego największy minus, to ilości chemii jakie się do niego wlewa. Dla właścicieli koreksów Petersona na 3 szpule, najlepiej kupić wkładkę. Jednak ja stwierdziłem że załatwię sprawę wywoływania wszystkich formatów, jakie wywołuję, za jednym razem, mianowicie skorzystam z możliwości rotacyjnego wywołania filmów. Zamiast przewracania koreksem zalanego odpowiednią ilością chemii, raz na jakiś czas, w tym systemie koreks obraca się cały czas. Skraca się wtedy czas wywołania filmów, drastycznie obniża się ilość użytej chemii, wzrasta powtarzalność procesu.

    Wywoływać rotacyjnie można na dwa sposoby – ręcznie i za pomocą procesorów. Do ręcznego kręcenia przydadzą się rolki Jobo(1509 professional roller), lub jakiś wynalazek zrobiony w domu np. z samochodziku na sterowanie, zabranego swojemu dziecku. I nie mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie (sprawdzić, czy nie ksiądz).

    Wygodniejszym sposobem, szczególnie jak się wywołuje kolor w c-41 lub e-6, jest zakupienie procesora. Najłatwiej kupić procesory jobo. Lub, jak wyżej, zrobić samemu w domu. W zasadzie większość czynności wykonują one za nas, więc jak się dużo wywołuje, to warto w nie zainwestować.

    Ja postanowiłem kupić sobie tank jobo, plus taki silniczek i wołać rotacyjnie B&W. Ktoś chce kupić może koreks Kaisera?:)