Kategoria: osobiste

  • strych i forsowanie

    strych i forsowanie

    forsowanie to wspaniała metoda na ułatwienie sobie pracy.

    mając jeden film, osiągamy różnie czułości – oczywiście na całym jednym filmie a nie na konkretnej klatce 😀 dzięki temu szybciej poznajemy materiał na jakim pracujemy, kalibrujemy tylko ten jeden film i przede wszystkim z zamkniętymi oczami możemy załadować film do puszki, wiedząc co dokładnie za film włożyliśmy. w którejś z książek Mroczka, kiedyś czytałem o jego sposobie. zakłada on film o czułości 400, ponieważ może go forsować w górę i trudnych warunkach dalej będzie mógł robić dobrze naświetlone zdjęcia. jeżeli jednak mając ustawione iso800, wyjdzie na ostre słońce, to może z czasem zlecieć do 1/4000, przymknąć przysłonę, nałożyć filtr. niekoniecznie polaryzacyjny, ale np. czerwony który zjada trochę EV. fakt faktem inaczej się film wywołuje – głównie przedłużając czas wołania, ale co lepsi, dobierają już inne wywoływacze i sposoby mieszania, ale to już w innym odcinku:)

    zdjęcie poniżej są forsowane z iso 160 do 800, wywołane w id11, z tego co pamiętam to 1:2. to ani pomyłka ani zamierzony eksperyment – po prostu w tym momencie miałem przy sobie tylko jeden film. były to czasy dawne, a zdjęcia były robione przy okazji szukania starych ciuchów na strychu, stąd moje nieprzygotowanie.

    sesja rzeszow akt zdjecia

  • random photos – eclectic mixture of last 9 months

    random photos – eclectic mixture of last 9 months

    zacznę od małej dachowej etiudy, gdzie w ciepłe dni lubię się powygrzewać na słońcu, napić się piwa – samemu żeby porozmyślać, z przyjaciółmi żeby nie rozmyślać.

    poniżej Dominika, zdjęcia zrobione na nowej Portrze 400 – w sumie dopiero co wyszła wtedy, pierwsze filmy z niej bardzo mi się spodobały kolorystycznie, ale potem jakoś zacząłem dostawać dziwne zafarby z niej. Myślałem że to wina mojego wywołania(sam wywołuję w procesorze jobo) ale Martin pisał mi o swoich problemach z tym materiałem, który wyglądał tak jakby był przeterminowany kilka lat. Na APUGu też wyczytałem że kilka osób ma identyczny problem – madżentowy[?] zafarb, którego nie można wyrównać. Być może przyczyniła się do tego zmiana aparatu(poniższe są robione na mamiya rz67, później robiłem na fuji ga645zi), którego pomiar światła nie był za dobry? Nie mam pojęcia. Mam nadzieję że jak znowu słońce wyjdzie, to znowu się przekonam trochę do tego filmu, który sprawił dobre pierwsze wrażenie.

     

    Dominika, kodak portra 400, mamiya rz67, 110/2.8

    ilford xp2, mamiya rz67, 110/2.8

    na trzech poniższych jest Asia, dawna przyjaciółka z czasów studiów. zdrajca uciekł do wielkiego miasta. CamboNX 45, Rodenstock Sironar 210/5.6, Ilford HP5

    Hasymilan Capek – bronica etrs, 50/2.8, kodak portra 400.

    Mazury. nawet ładne. bronica etrs, 50/2.8, Fuji NPS 160

    Zakopane. fuji ga645zi, portra400, wypadek przy ładowaniu filmu do koreksu.

    Bardejów, Słowacja. pierwszy mandat jaki dostałem. ten sam zestaw co na Mazurach.

    Kalnica, Bieszczady, strych moich przyjaciół, wielki format, Rodenstock Sironar 210, quickload fuji velvia 50.

    taki sam zestaw jak powyżej – zawody balonowe w Krośnie o 5 rano.

    tak z innej beczki, czyli tematy około zawodowe.
    Bill i Clair na slajdzie. rz67.
    Pekin, stadion olimpijki
    i powrót na moje osiedle. więcej słońca niż w Chinach:)
    plener w Bieszczadach z przyjaciółmi mojej przyjaciółki – Mimi. prawie umarłem po drodze, potem spotkałem była dziewczynę, znowu umierałem dwa razy, potem Grzesiek i Ewelina motywowali mnie piwem i czekoladą do wejścia szybko na górę póki jest słońce. a z 4 aparatami – małym obrazkiem 5d2, średnim formatem czyli Bronką ETRs, drugim średnim formatem(lubitel) i wielkim formatem z dwoma statywami, nie było łatwo. tzn. mi.
    zdjecia slubnegory cambo 45nx wielki format fuji velvia sesja slubna
    zdjęcie starsze niż 9 miesięcy, ale dopiero teraz je odnalazłem i zeskanowałem. wyprowadzka z kawalerki, dupne Krosno. kondioz po prawej.
    Sill i Mimi, mamiya rz67, format 6×6 bo udało mi się kupić w dobrych pieniądzach kasetę – zanim jeszcze miałem aparat. musiałem tylko wymienić w niej gąbki, bo po pierwszym filmie okazało się że są sparciałe i puszczają czasem światło.
    Hasek, portra400 na małym obrazku.
    hasek eos 3 portra 400
    cross i multiekspozycja na urodzinowym grillu Anity.
    efekty spacerów z wielkim formatem, który mieści mi się po złożeniu do plecaka i pozwala na podróżowanie, chociaż nie jest to super wygodne. w wolnym czasie pokaże Wam zestaw który noszę w plecaku, łącznie z wersją strobistową.
    dwa pierwsze go negatyw fuji nps, a ostatni to slajd – velvia.
    w dziczy ludzie sobie radzą. Rudawka Rymanowska. spacer z FEDem
    wielki format, wielki kontrast – filtr czerwony, zakręcony do Fujionona SWD 75/5.6, film Adox ORTHO 25 wywołany w APH09 1+50
    panorama
    moi dziadkowie i pies sąsiadów.
    portret robiony przez kondioza – w sumie prawie jedyne zdjęcie na którym mam swoją 4-miesięczną brodę, więc zostawiłem je na pamiątkę.
    z Karolem na nartach. na zdjęciu poniżej tego, Karol się wywrócił sekundę przed wyzwoleniem a aparat się przechylił. fuji ga645zi.
    kondioz. nie wierzyłem że to zdjęcie nawet wyjdzie. miałem rozrobiony prawie 4 miesięczny roztwór roboczy i chciałem przetestować czy dalej działą, bo według producenta, 3 miesiące wcześniej stracił swoje właściwości. i to nie tylko c41 wołało prawidłowo, ale także e6. warto jednak zagazowywać butelki. cambo45nx, fujinon swd 75/5.6, velvia 50.
    Bieszczady, lubitel, provia.
    delta 3200, gdzieś w Niemczech chyba.
  • Chiny

    Chiny

    15 filmów średnioformatowych wywołanych w Jobo cpe2, zostało zeskanowanych i teraz czekają na obróbkę, którą się zajmę jak skończę pracę na zdjęciami ślubnymi. Dlatego teraz tylko jedno na zajawkę.


    Fujifilm GA645Zi, kodak portra 400, Beijing, Zakazane Miasto