Kategoria: osobiste

  • Gloria i Dominik :: sesja plenerowa

    Gloria i Dominik :: sesja plenerowa

    Glorię i Dominika poznałem ponad półtora roku temu. na pierwszym spotkaniu ponad dwie godziny rozmawialiśmy o Counter Striku, a piętnaście minut o ślubie. na drugim spotkaniu proporcje były odwrócone, ale widać było równie wielkie zaangażowanie Pary Młodej. w następnym tygodniu wrzucę zdjęcia z przygotowań i kościoła, a teraz w ramach małej zajawki, świeżo wyeksportowanie zdjęcia z pleneru.

    zdjęcia ślubne krakówfotografia ślubnazdjęcia krakówzdjęcia portretowe ślubkraków sesja plenerowazdjęcia krakówsesja w krakowiezdjęcia po ślubiepanorma krakowakrakowska sesja ślubna

    PS.  Glorio i Dominiku – pamiętacie jak szybko wsuwaliśmy z haskiem kubełek pełen gorących skrzydełek w KFC, żeby zdążyć na pociąg? jednak był opóźniony półtora godziny, po czym okazało się że nie jechał wcale albo może pojechał wcześniej(regionalny ze Szczecina do Przemyśla). IC o 3.03 pojechało godzinę później, ale przynajmniej załapaliśmy się na piękny porankowy widok z pociągu:)

    mgła

  • Ania analogowo – Olewka dworcowo

    Ania analogowo – Olewka dworcowo

    Najbardziej mnie w Bronice zadziwia to, że ostrość siada mi zawsze w trudnych sytuacjach – jak jest ciemno albo trzymam aparat nad głową z kominkiem skierowanym w dół, żeby zrobić zdjęcie z góry. A im dłużej mierze i celuję tym bardziej nie trafiam. Ehhh życie życie…  przynajmniej udaje mi się dobrze naświetlać, nie mając światłomierze, chociaż już szukam jakiegoś sekonica na ebayu. No chyba, że ktoś ma jakiś do sprzedania?

    Ania bronica etr Ania bronica etr

    dworzec centralny warszawa bronica etr bronice etr warszawa centralny

  • test tła i bronki

    test tła i bronki

    nie ma to jak kupić prawie 3 metrowe kartonowe tło, zaraz przed wyprowadzką, no ale życie przygotowuje nam różnej wielkości kłody pod nogi, dając wbrew pozorom szansę na lepsze. Fomapan, który był ze mną już na dwóch moich poprzednich mieszkaniach, został załadowany do Jaśki i przystrzelony w moim mega partyzanckim studio(szerszy widok w tym poście na blogu kondioza), z haskiem ubranym w podobno oryginalną część kimona i kawał gumki krawieckiej.

    dzień później testowaliśmy nowe wino i mój nowy nabytek, dzięki któremu znowu przestałem się nie rozstawać z aparatem – Zenza Bronica ETR.  średni format 6×4,5cm.  generalnie robiliśmy sesję szmateksowo-agd’ową, ale jak się okazało, film wcale się nie naświetlił. zdjęcia są więc lekko pijackie, ale za to widzę, że Kodak Ektar to film, który przechodzi u mnie selekcję, wygrywając z Portrą. ciekawe jak się go forsuje z ISO 100 na 400;) teraz czas na negatywy Fuji.